Tytuł oryginału: Pretty Little Liars
Autor: Sara Shepard
Liczba stron: 288
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte



Każdy ma jakiś sekret. Ty pewnie też. Chcesz go zachować dla siebie, nie chcesz, bo ktokolwiek dowiedział się, co ukrywasz. Wyobraź więc sobie sytuację, gdy pojawia się osoba, która wie o tobie wszystko, zna każdą twoją tajemnicę, nawet i tę, która może nadszarpnąć twoje dobre imię. Tajemniczy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że się go boisz i chętnie wykorzystuje to przeciwko tobie. Kiepsko, co?

Kłamczuchy to pierwszy tom cyklu Pretty Little Liars pisanego przez Sarę Shepard. Opowiada o grupce przyjaciółek mieszkających w miasteczku Rosewood. Początkowo jest ich piątka: Alison, Aria, Spencer, Hanna i Emily. Za sprawą liderki grupy, Alison DiLaurentis, stają się najpopularniejszymi dziewczynami w szkole. Jednak liderka ginie, a przyjaciółki stopniowo tracą ze sobą kontakt. Trzy lata po zaginięciu Alison dziewczyny zaczynają dostawać niepokojące wiadomości od osoby kryjącej się pod inicjałem A. Prześladowca daje im do zrozumienia, że wie wszystko o każdej z dziewczyn. Zna skrywane przez nie tajemnice. Kim jest A.? Skąd wie o nich wszystko? Na te pytania dziewczyny szukają odpowiedzi.

Jestem zwolennikiem przekonania, że książki nie powinny być dzielone na "te dla dziewczyn" i "te dla chłopaków". Mimo tego przekonania przez pewien czas okładki książek wchodzących w skład tej serii po prostu mnie złamały: mimo że - moim zdaniem - lepsze od zagranicznych, odpychały mnie z powodu emanującej od nich kobiecości. To tak jakby ostrzegały mnie: "Strefa Kobiet, nie zbliżaj się!". Jednak po trwającej u mnie pewien czas wewnętrznej walki ze swoją męską dumą, przełamałem się i postanowiłem sięgnąć po pierwszy tom cyklu (zwłaszcza, że ostatnimi czasy zacząłem oglądać serial, który jest adaptacją cyklu). I bardzo dobrze zrobiłem!

Kłamczuchy są bowiem wspaniałą pozycją z kategorii książek dla młodzieży (i jestem żywym przykładem tego, że odbiorcami niekoniecznie muszą być przedstawicielki płci pięknej) z elementami dreszczowca. Jak zawsze w przypadku, gdy miałem kontakt z adaptacją książki, żałuję, że nie sięgnąłem najpierw po powieść, a dopiero potem nie zacząłem oglądać serialu. Serial jest świetny, ale z książki po prostu dowiedziałbym się więcej już na początku i czytałbym ją z jeszcze większym zainteresowaniem. Patrząc na opis: paczka psiapsiółek wchodzących w skład szkolnej elity, może się wydawać, że książka ta to kolejny "odmóżdżacz" dla niemających co ze sobą zrobić nastolatek. Tak jednak nie jest, bo głównym tematem książki nie jest kolejna torebka od Chanel, którą bohaterka dostała od swojego bogatego tatusia (choć co kilka stron można natknąć się na nazwy marek z branży modowej, z których trzech czwartych nie znam). Autorka sięga głębiej, do problemów, z którymi boryka się współczesna młodzież, takich jak homoseksualizm czy bulimia. Ponadto pisze lekko, jakby sama wciąż była nastolatką. Spodobały mi się zabawne, często kąśliwe komentarze umieszczone jako tytuły poszczególnych rozdziałów (krótkich, nawiasem mówiąc - ale to mi w ogóle nie przeszkadza). Bardzo dobry pomysł. Kolejny plus daję za zakończenie "W następnej części...", które tylko potwierdza, że seria idealnie nadaje się do zekranizowania w postaci serialu, i wprost ukazuje narratora powieści. No, prawie wprost, bo w tym przypadku wciąż nie znamy szczegółów dotyczących osoby narratora ;)

Pani Shepard bardzo dobrze wyszły także wykreowane przez nią postaci. Każda z dziewczyn jest wyrazista, jedyna w swoim rodzaju, boryka się z innymi problemami. Bardzo dobrym pomysłem było także skupienie się w każdym rozdziale na innej bohaterce. Dzięki temu możemy lepiej wczuć się w sytuację każdej z nastolatek, bliżej zapoznać się z ich charakterami i wydarzeniami z ich przeszłości. Nie wyobrażam sobie w jaki sposób autorka mogłaby lepiej przybliżyć czytelnikowi historie z życia Arii, Hanny, Emily i Spencer.

Podsumowując, Kłamczuchy to może nie arcydzieło współczesnej literatury, jednak powieść tę uważam za interesującą pozycję z kategorii książek młodzieżowych. Jeśli szukasz lekkiej, ale nie idiotycznej książki, która tylko zmarnuje twój cenny wolny czas, powinieneś/powinnaś sięgnąć właśnie po pierwszy tom Pretty Little Liars. Książka nie tylko zapewni ci kilka chwil relaksu, ale zawarty w niej wątek kryminalny być może sprawi, że na twoim ciele pojawi się gęsia skórka. Mam nadzieję, że kolejne tomy również utrzymają poziom pierwszego i autorka nie zmieni ich w scenariusz niczym do niezbyt górnolotnej telenoweli.


Ocena:
9/10