To już siedemnasta edycja Targów Książki, a moja dopiero druga. Żałuję, że dopiero teraz zacząłem uczestniczyć w tym czterodniowym święcie ważnym dla wszystkich czytających. Jak dla mnie, tegoroczne Targi okazały się bardziej udane niż te z ubiegłego roku.

Byłem na nich dwa dni: w sobotę i w niedzielę. W sobotę byłem ze znajomymi, a w niedzielę z rodzinką. Mimo że niejednokrotnie narzekałem na duchotę panującą w budynku i na ogromne tłumy przeciskających się we wszystkie strony ludzi (wśród których najbardziej irytowały mnie osoby, które chodziły tak jakby im się nie chciało, i tylko blokowały drogę innym), poddenerwowanie mijało, gdy tylko miałem okazję zdobyć kolejny książkowy łup.

Pierwszy dzień uznałem za dzień zapoznawczy. chciałem po prostu rozejrzeć się gdzie co jest, by następnego dnia, bogaty w tę wiedzę, brnąć przez tłumy w poszukiwaniu wypatrzonych stoisk. Tak więc w sobotę do domu wróciłem tylko z Piątą Falą wydawnictwa Otwarte, którą gorąco polecała mi pani na stoisku. Jako że z książką chciałem się zapoznać już jakiś czas temu, bez dłuższego zastanawiania się poprosiłem o nią. 


 Ale do domu nie wróciłem oczywiście tylko z książką, co to to nie! Cóż to by były za Targi bez mnóstwa ulotek (które brałem z resztą z chęcią) ;) Ale wzbogaciłem się również o dwie zakładki do książek.


Dziś, w niedzielę, wrażeń było trochę więcej. Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy po wejściu na teren Targów było ustawienie się w kolejce po autograf Roberta Lewandowskiego dla mojego młodszego brata.

 Później udało nam się zobaczyć wspaniałą Martynę Wojciechowską, której autograf i wspólne zdjęcie zdobyłem w tamtym roku (wyszedłem idiotycznie, ale mniejsza z tym).



 Udało nam się także złapać Gandalfa (nie mam zdjęcia :c), od którego dostaliśmy kupony do losowania upominków (mam linijkę i kartki samoprzylepne xd). A później ustawiliśmy się w kolejce do wymiany książek z lubimyczytac.pl :)


Może łupy z wymiany to nie mój strzał w dziesiątkę, ale jestem zadowolony :) Oto one:


 A to książki, które zakupiłem c:

  


A oto małe podsumowanie moich nabytków w postaci stosiku c:




1. Piąta Fala Ricka Yanceya - książka jest bardzo wychwalana i mam nadzieję, że się na niej nie zawiodę.
2. Gorączka 1 Dee Shulman - z wymiany, wziąłem dlatego, że nie mogłem znaleźć innej alternatywy. Mam już trochę dość romansideł, ale może z tą książką będzie inaczej?
3. Szeptem Becci Fitzpatrick - ta seria jest podobno świetna, a że zauważyłem ją na stoisku z książkami do wymiany, stwierdziłem, że warto sprawdzić, czy naprawdę jest taka wspaniała ;)
4. Saga Księżycowa. Księga 1: Cinder Marissy Meyer - o tej książce też trochę czytałem, więc postanowiłem, że zamiast czytać o niej lepiej przeczytać ją samą ;) Intryguje mnie pomysł umieszczenia baśni w futurystycznym świecie, mam nadzieję, że książka spełni moje oczekiwania.
5. Legenda. Wybraniec Marie Lu - Rebeliant po prostu mnie oczarował, mam nadzieję, że Wybraniec mnie nie rozczaruje ;)
6. Pretty Little Liars. Bez skazy Sary Shepard - z serii: Męskie czytanie. No cóż, pierwszy tom przeczytałem z ciekawości, i uznałem za fajną książkę, przy której można się zrelaksować. Dlaczego więc nie przyjrzeć się drugiej części?


I to tyle, jeśli chodzi o tegoroczne Targi Książki w Krakowie. Podobno osiemnasta edycja ma odbywać się w zupełnie nowym budynku, mam nadzieję, że klimat towarzyszący spotkaniom z autorami i kupowaniu upatrzonych sobie książek pozostanie taki sam (choć klimatyzację można by poprawić).