Cześć! Pierwsze, co chcę napisać, to wielkie PRZEPRASZAM za jakieś trzy tygodnie nieobecności! Niestety, siła wyższa: brak dostępu do internetu, co nareszcie powinno zostać naprawione w przyszłym tygodniu :)
Dziś kończę 17 lat. Z jednej strony super-fajnie, bo to kolejny rok pełen przeżyć i nowych doświadczeń, ale z drugiej przeraża mnie, że zostało mi już tylko dwanaście miesięcy do osiemnastki, która jest kluczem do tego całego "dorosłego" życia. Nie śpieszy mi się do tego, więc póki co cieszę się chwilą, bo innego wyjścia nie ma ;)
Co do tytułu posta: w rekompensacie za moją nieobecność stawiam sobie samemu październikowe wyzwanie, które - mam nadzieję - rozrusza bloga, a jeśli nie, to wyjdzie korzystniej dla Was :) A dlaczego?

W tym miesiącu z okazji swoich siedemnastych urodzin postanawiam napisać 17 różnych postów, a jeśli nie zdążę z tym do końca października, to na przełomie listopada/grudnia rozdam Wam tyle książek, ile postów nie zdążyłem napisać, by osiągnąć swój cel :)

Rozumiecie? Jeśli wyraziłem się niejasno (co często mi się zdarza), oto przykład:

W październiku napisałem dwanaście postów. Chciałem napisać siedemnaście, do tego celu brakło mi pięciu notek. Dlatego w przyszłym miesiącu zorganizuję rozdanie, w którym sprezentuję Wam pięć książek.

Na takiej zasadzie ma to działać. Mam nadzieję, że wszystko jasne :) Oczywiście nie mam zamiaru pisać postów "byle jakich, byle było to siedemnaście", bo to mija się z celem. Wolę napisać ich mniej, a lepiej :)
A teraz uciekam pobyć trochę siedemnastolatkiem. Odezwę się jak tylko odzyskam dostęp do internetu (teraz korzystam z hotspota w telefonie i nie chcę wiedzieć, jaki rachunek za abonament przyjdzie mi w tym miesiącu...). Miłego dnia i do zobaczenia! :)