Powracam! Nareszcie! Z internetem już wszystko w porządku i naprawdę stęskniłem się za pisaniem tutaj. Powrót zacznę zaległym podsumowaniem września. Szału z książkami nie było, ale samemu sobie obiecuję nadrobić zaległości w październiku... zwłaszcza że uzbierał się mały stosik, więc może w przyszłości go wam zaprezentuję :)

Czytałem:


U progu zagłady (recenzja wkrótce), Wybrani (recenzja wkrótce);

Oglądałem:


Hugo i jego wynalazek, Snowpiercer: Arka przyszłości, Pies andaluzyjski, Sieci popołudnia, Gabinet doktora Caligari, Balet mechaniczny - filmy;
Suits druga połowa drugiego sezonu, Gra o Tron sezon 3, Salem sezon 1: odcinki 1-2 - seriale;

Słuchałem:


Sia - Chandelier (Piano Version), Charli XCX - Boom Clap, Eminem ft. Sia - Guts Over Fear, Indila - Dernière Danse, Curly Heads - Reconcile - single;
Marina and the Diamonds - The Family Jewels, Margaret - Add The Blonde, Ed Sheeran - Don't EP, Ariana Grande - My Everything, Lorde - Pure Heroine - albumy;



Tak jak mówiłem: książkowo bez szału. Oczywiście wymieniłem książki, które skończyłem, bo jestem w trakcie czytania kilku innych, które zacząłem już we wrześniu.
Zajęcia z filmoznawstwa dają mi się we znaki: i na zajęciach, i w domu oglądam więcej filmów. Podałem kilka tytułów z kilku nurtów filmowych, takich jak surrealizm czy abstrakcjonizm filmowy, bo właśnie we wrześniu omawialiśmy je, oglądając przy tym wymienione wyżej przykłady tych nurtów :) Mimo że niektóre z nich wydają się dość dziwne, nie można nie docenić ich awangardowych dla czasów ich premiery treści. Szczególnie polecam Gabinet doktora Caligari :)
Rozwijając temat filmoznawstwa: zaczynamy grupowe prace nad własnymi etiudami stylizowanymi na właśnie te poznane nurty! Wylosowałem surrealizm filmowy, i choć początkowo byłem tym przerażony, strach szybko zmienił się w podekscytowanie i od kilku dni nie myślę o prawie niczym innym jak o tym, jak chcę, by ta etiuda wyglądała. Zwłaszcza że jestem odpowiedzialny za kręcenie zdjęć, montaż i nieoficjalnie zostałem nazwany reżyserem w naszej grupie :) Trzymajcie kciuki, by wyszło nam to jak najlepiej!
Muzycznie wrzesień prezentuje się całkiem dobrze, choć to tylko namiastka tego co słucham na co dzień, haha :) Szczególnie w moje łaski wkupiła się Margaret ze swoim albumem Add The Blonde i teledyskiem do Start a Fire, który możecie obejrzeć powyżej. Od strony muzycznej nie będę się więcej rozpisywał, bo mam pewien pomysł na nowy post, ale póki co cicho sza ;)

Chciałem Was jeszcze tylko poinformować, że założyłem nowego aska (link na końcu notki), między innymi na pytania dotyczące bloga, jego tematyki itp., ale nie tylko :) Pytajcie śmiało!
Planuję też na dniach oczyścić swojego instagrama ze wszystkich zdjęć i zacząć od nowa. Chyba potrzebuję takiego świeżego startu... Wracam też na tumblra w poszukiwaniu nowych fotograficznych inspiracji, a gdy tylko znajdę trochę czasu, chwytam za aparat i wracam do fotografowania, które ostatnimi czasy trochę zaniedbałem.

Najbliższy post będzie prawdopodobnie recenzją książki U progu zagłady ZeLenaya, która miała pojawić się już we wrześniu... Cóż, tak jak wspominałem ostatnio: dostęp do internetu siłą wyższą ;) Dlatego teraz trzeba to wszystko nadrobić.

Do zobaczenia niedługo, trzymajcie się! :)




Akcja 17! - 1/17