Już od jakiegoś czasu zbierałem się z tym postem, jednak co chwilę udawało mi się obejrzeć kolejny film nominowany do tegorocznej nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zwlekałem do ostatniej chwili. Jednak zwlekanie nie ma sensu, bo wiele z nominowanych pozycji wciąż nie jest w Polsce dostępnych, więc osąd nie może być stuprocentowy. Jednak jeśli do niedzieli uda mi się coś jeszcze obejrzeć, post będzie edytowany ;)

Chciałem po prostu przedstawić Wam moje Oscarowe typy. Nigdy jakoś specjalnie nie interesowałem się Oscarami, dopiero w tamtym roku coś mnie ku nim pchnęło. Dlatego w tym roku postanowiłem obejrzeć jak najwięcej nominowanych filmów, by później porównać swoje oceny z tym, co okaże się już w niedzielę w nocy. Opinie o nagradzanych filmach są jakie są, mówi się, że Oscary nie mają już takiego znaczenia jak dawniej, jednak trzeba przyznać, że nominowane w tym roku produkcje stoją na naprawdę wysokim poziomie! Miło też, że w tym roku znalazło się tyle miejsca dla Polaków: 5 nominacji to w końcu nie byle co ;)



Najlepszy film


(?) Selma
7. Teoria wszystkiego
6. Snajper
5. Boyhood
4. Whiplash
3. Gra tajemnic
2. Birdman

1. Grand Budapest Hotel






Na podium wybór już bardzo ciężki, bo wszystkie ogromnie mi się spodobały. Jestem zły, że Selma nie jest jeszcze pokazywana w polskich kinach, a to jedyny film z głównej kategorii, którego jeszcze nie obejrzałem. Snajpera traktuję na równi z Teorią wszystkiego, w tym pierwszym rozczarował mnie sposób, w jaki przedstawiono zakończenie. Natomiast Teoria wszystkiego wydawała mi się zbyt przesadzona i "wygładzona", choć sama choroba została przedstawiona przejmująco dobrze, a Eddie Redmayne skradł cały film (ale o tym zaraz). Boyhood podziwiam za czyste pokazanie procesu dorastania, zdaję sobie sprawę, ile trudu włożono, by pokazać to tak dobrze. Jednak poza tym ten film jest po prostu przyjemną, wręcz familijną produkcją (co nie zmienia faktu, że bardzo dobrą). Whiplash świetny, jednak czegoś mi w nim brakowało. Na szacunek zasługuje jednak to, jak ukazano trudy i ciężką pracę głównego bohatera w dążeniu do upragnionego celu. Podium nie ma co porównywać, cała trójka wywarła na mnie ogromne wrażenie, jednak wygrał Grand Budapest Hotel za genialne zdjęcia, kostiumy, scenografię i naprawdę ciekawą historię. 



Najlepszy aktor pierwszoplanowy


(?) Steve Carell - Foxcatcher
4. Bradley Cooper - Snajper
3. Michael Keaton - Birdman
2. Benedict Cumberbatch - Gra tajemnic

1. Eddie Redmayne - Teoria wszystkiego




Tutaj nie zastanawiałem się ani chwilę. O ile Teoria wszystkiego ogólnie mnie zawiodła, tak Eddie Redmayne wzbudził we mnie ogromny podziw. Genialnie odegrał postępującą chorobę (szczególnie w scenie w wannie, gdy próbuje poruszać palcami u dłoni) i świetnie wchodził w interakcje z innymi bohaterami.



Najlepsza aktorka pierwszoplanowa


?


Jak na razie obejrzałem tylko Teorię wszystkiego z Felicity Jones, która - lekko mówiąc - nie powaliła mnie. Wstrzymuję się więc tutaj od głosu.



Najlepszy aktor drugoplanowy


(?) Mark Ruffalo - Foxcatcher
(?) Robert Duvall - Sędzia
3. Ethan Hawke - Boyhood
2. Edward Norton - Birdman

1. J.K. Simons - Whiplash






Tutaj ciężko też nie było: Simons w roli bezwzględnego, niemającego żadnych zahamowań nauczyciela wypadł świetnie i prawdę mówiąc to głównie on budował całe napięcie i charakterystyczny dyskomfort towarzyszący oglądaniu Whiplasha



Najlepsza aktorka drugoplanowa


(?) Meryl Streep - Tajemnice lasu
(?) Laura Dern - Dzika droga
3. Patricia Arquette - Boyhood
2. Keira Knightley - Gra tajemnic

1. Emma Stone - Birdman






Staram się być obiektywny, jednak tutaj na pewno po części na werdykt wpłynęła moja sympatia do Emmy. I choć wydawało mi się, że jej postać momentami została do scenariusza wepchnięta na siłę i niepotrzebnie, to Stone jako uzależniona od narkotyków córka głównego bohatera przekonuje mnie w stu procentach.



Najlepszy reżyser


(?) Bennett Miller - Foxcatcher
4. Morten Tyldum - Gra tajemnic
3. Alejandro González Iñárritu - Birdman
2. Wes Anderson - Grand Budapest Hotel

1. Richard Linklater - Boyhood





Tu nie ma co się spierać: Linklater nie dość, że utworzył ciekawą historię, to rok w rok przez dwanaście lat zwoływał tę samą ekipę, by nakręcić kolejne sceny do filmu. Pomyślcie, ile potrzeba do tego motywacji, umiejętności współpracy i zarządzania grupą. Jak dla mnie w tej kategorii Boyhood miażdży konkurencję.




A tutaj lecimy już w skrócie. Pytajniki przy kategoriach oznaczają, że obejrzałem za mało produkcji, żeby w miarę sprawiedliwie typować.








Najlepszy scenariusz oryginalny: Grand Budapest Hotel

Najlepszy scenariusz adaptowany: Gra tajemnic

Najlepszy film nieanglojęzyczny: ? (oglądałem tylko Idę)

Najlepsza charakteryzacja i fryzury: ?

Najlepsza muzyka oryginalna: Teoria wszystkiego

Najlepsza piosenka: ?

Najlepsza scenografia: ?

Najlepsze efekty specjalne: ? (oglądałem tylko Kapitana Amerykę: Zimowy żołnierz)

Najlepsze kostiumy: ?

Najlepsze zdjęcia: Ida

Najlepszy długometrażowy film animowany: ?

Najlepszy dźwięk: Whiplash

Najlepszy krótkometrażowy film aktorski: ?

Najlepszy krótkometrażowy film animowany: ? (oglądałem tylko Ucztę)

EDIT: Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny: Joanna (obejrzałem tylko Joannę, ale jest tak piękna, że wyjątkowo nawet nie zważam na konkurencję)

Najlepszy montaż: Boyhood

Najlepszy montaż dźwięku: ?

Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny: ?



Cóż, zestawienie wydaje mi się sprawiedliwe, choć to już kwestia indywidualna. Wszystkiego dowiemy się już w nocy z niedzieli na poniedziałek 22/23 lutego. Macie zamiar oglądać galę na żywo? Tak się dobrze złożyło, że mam ferie, więc mogę zarwać nockę bez żadnych wyrzutów sumienia, choć pewnie nawet bez ferii poświęciłbym te kilka godzin snu ;) No cóż, do zobaczenia w internetach w niedzielę!




Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co oglądam, zapraszam na mój profil na filmwebie :)



[ źródła obrazów: filmweb, imdb, indiewire ]