Well, it's been a while... Obowiązki efektywnie ograniczają mój czas na bloga, co widać po częstotliwości dodawanych postów... Niesamowicie mnie to frustruje, jednak niedługo się to zmieni, obiecuję!

Marzec upłynął mi pod znakiem ostrej harówki w szkole, ledwo wyrabiałem z nawarstwiającymi się obowiązkami, a do tego coraz bardziej otwierają mi się oczy na fakt, że maturę piszę już za rok. Biorę się za siebie, staram się systematycznie uczyć i jeszcze godzić to z nauką wosu w domu, którego nie mam rozszerzonego na swoim profilu, a będzie mi potrzebny po maturze. Poza tym jeszcze bardziej niż do tej pory zacząłem skupiać się na angielskim. Staram się coraz częściej wykorzystywać go w praktyce, a seriale oglądam już prawie zawsze z angielskimi napisami i nie sprawia mi to żadnych problemów, a jedynie pomaga przyswajać nowe słownictwo (polecam to gorąco!). Wszystko to, by dojść do poziomu C1. W dodatku coraz poważniej myślę o studiach w Londynie... Ale to temat na kiedy indziej ;)

Początek wiosny (choć to, co wyprawia się teraz za oknem to czysta kpina) zainspirował mnie do przejścia na zdrowy tryb życia. Jem więcej owoców (które dawniej uważałem za trujące), codziennie ćwiczę, ograniczam niezdrowe jedzenie... i już widzę pozytywne efekty tych działań!

A co od strony kulturalnej?



Czytałem:

     

Nie-Boska komedia Zygmunta Krasińskiego, Zbuntowana Veronici Roth (recenzja wkrótce) - przeczytane;
Uczennica Maga Trudi Canavan, Lalka Bolesława Prusa, Wielki Gatsby Francisa Scotta Fitzgeralda - w trakcie;



Oglądałem:


Koszmar z ulicy Wiązów (2010), Nasza klątwa (2013), Pięćdziesiąt twarzy Greya (2015), Lampart (1963) - filmy;

House of Cards s03e01-08, 2 Broke Girls s04e14-15, Pretty Little Liars s05e23-26, Suits s04e16, The Vampire Diaries s06e16-17, iZombie s01e01 - seriale;


Słuchałem:




Marta Bijan - Poza Mną, Florence + The Machine - What Kind Of Man, Tyler Ward - Blank Space (Acoustic), Rihanna - Bitch Better Have My Money - single;

Son Lux - Lanterns, Marina and The Diamonds - FROOT, Artur Rojek - Składam się z ciągłych powtórzeń, Charli XCX - SUCKER, Hozier - Hozier, Lana Del Rey - Born To Die - The Paradise Edition, Nicki Minaj - The Pinkprint (Deluxe), St. Vincent - St. Vincent (Deluxe Edition), Banks - Goddess (Deluxe), The 1975 - The 1975, The xx - xx oraz Coexist - albumy;



Ostatnimi czasy skupiam się głównie na lekturach szkolnych. Choć w gimnazjum różnie pod tym względem ze mną bywało, tak w liceum chcę przeczytać wszystkie w całości. Cierpią na tym książki, które chciałbym tu zrecenzować, coś za coś. Dlatego możecie się tu spodziewać czasem przewagi recenzji filmów i seriali, jednak będzie się to zdarzało epizodycznie ;)

Filmów dużo nie obejrzałem. Lamparta wylosowałem na lekcji filmoznawstwa, kiedy to musieliśmy przygotować prelekcję dla danego filmu. Pięćdziesiąt twarzy Greya obejrzałem z czystej ciekawości. Oczywiście nie spodziewałem się po tej produkcji niczego wielkiego, na szczęście okazała się trochę lepsza od książki. Z serialami jak zwykle nie próżnowałem, ostatnio nadrabiam zaległości i jeszcze szukam kolejnych do rozpoczęcia (Jak skutecznie pozbawiać się życia wg Mateusza J. - premiera książki już niedługo). Ciekawy okazał się iZombie - serial ten wyszedł niedawno, włączyłem go z czystej ciekawości. Nie zrażajcie się do niego jednak od razu: za pierwszym razem wyłączyłem go po siedmiu minutach, po czym postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę i powiem Wam, że zapowiada się obiecująco - nie zapowiada się na nowe arcydzieło, jednak jest jak najbardziej odpowiedni do włączenia po ciężkim dniu.

Ale się w tym miesiącu nasłuchałem! A wszystko dzięki wykupieniu Spotify Premium, dzięki któremu poznałem mnóstwo nowych wykonawców, których twórczość mam zamiar stopniowo coraz dokładniej poznawać. W marcu wyszedł też wreszcie trzeci krążek Mariny (powyżej możecie odsłuchać jeden z najlepszych kawałków na albumie - ulubiony także samej artystki!). Coraz częściej słucham muzyki alternatywnej i zauważam, że ma to na mnie zaskakująco dobry wpływ: niesamowicie inspiruje mnie do wszelakiej twórczości. Oby tak dalej!


Na kwiecień zaplanowałem wiele projektów, mam nadzieję, że wszystko się uda. Na filmoznawstwie będziemy pracować w grupach nad animacją poklatkową, mamy już pierwsze pomysły. Będę kręcił również etiudę filmową - dostałem już scenariusz i zapowiada się obiecująco. W tym miesiącu na poważnie wracam również do samej fotografii: już jestem umówiony z kilkoma osobami na sesje. Zastanawiam się nad założeniem konkretnego zakątka w internecie, gdzie będę mógł magazynować moją wszelką twórczość. Co myślicie? Polecacie coś?

Tyle ode mnie. W kwietniu życzę Wam mnóstwa weny, która potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego nie ignorujcie jej i wykorzystajcie ją w stu pięćdziesięciu procentach! Życzę wszystkim również wesołych świąt: dużo radości, spokoju i odpoczynku (mam nadzieję, że przy świetnych książkach, filmach i serialach!) oraz - miejmy nadzieję - choć trochę lepszej pogody niż teraz.

Jak minął Wam marzec? Czytaliście coś ciekawego? A może znaleźliście jakiś ciekawy film? Piszcie, jestem bardzo ciekaw!

Do zobaczenia wkrótce!




snapchat: emj0t