For some it's the only reason to live, for many it looks like having no life and acting like a psycho. No matter what side you are, fandoms are becoming popular more than ever. But nobody writes books about them. That's why Rainbow Rowell's Fangirl gained fame. That's why and please, don't say it's because is good.

Meet Cath. Cath is 18 years old girl who's just started her first year at college. Cath has a twin, Wren. And Cath acts like she's 12, not 18. Doesn't matter if it comes about a boy she likes or a roommate who tries to make her more entertainment, Cath behaves like a child and overreacts. She'd rather starve than go out of her room and - oh no! - meet some people. She doesn't have to care about it as long as she has a laptop next to her and she can carry on writing her fanfiction titled Carry on, Simon about a complicated relationship between a wizard and a vampire. Sounds like a typical fangirl, doesn't it?

Well, it really doesn't. It's been a long time since some author had created such a annoying main character. A lot of teenagers identify themselves with Cath but it's a little unnatural. It looks like they do that just because she has some basic personality traits characteristic for fangirls. Underneath it all she's irrational, childish and extremely boring. It's obvious that when a main character of a book bores us, quality of a whole novel falls. Rainbow Rowell's book is the best example of that. Happily, she decided to tell a story by third-person narration so we don't have to stay in Cath's head for those 445 pages of the book. But it doesn't change the fact that the language stays simple and infantile. The only exception comes on the end of every chapter when you can read fragments of stories written inter alia by Cath. They're kept in fantasy convention so vocabulary becomes fancier.

And here we're going to another problem: object of Cath's obsession. She's in love with series of books written by a fictional authoress, Gemma T. Leslie. Rowell decided to create a brand new world based on ours to show the fandom environment on her own. That was a good move but she didn't have to inspire so deep by texts we know even too good in our lives. Going this way, Gemma's Simon Snow books series looks like a cheap copy of Rowling's Harry Potter series. From this perspective it looks even insolently that Rainbow included a line about Harry in her novel. It might have been a wink to Harry Potter fans but she could make all these similarities between Simon Snow and Harry Potter less visible.

However, this book is not entirely hopeless. It's nothing new that supporting characters turn out to be better than the main one. Wren, Reagan - especially Reagan! - or Levi attract the reader. And that's not just because they're more outgoing than Cath is - there's nothing wrong in being shy - and because of their sense of humor and interesting stories hidden behind them. It looks a little like an authoress focused on creating a true fangirl character but she overdid and when she worked on supporting characters who are only a background for the Cath's life (although it's a great background), it went her better. And maybe that's the key to success - a light approach to creating your characters but still very thought out. Just without any pressure.

Fangirl is not a bad book. However, it's not a good book, too. It's ordinary, even pathetically ordinary. You'll read it and forget about it a few days later. It was a nice try to show a life in the fandom but it just wasn't enough. But it seems to be a good direction where YA books can go - life of the fangirl, living in the fandom society, the meaning of writing fanfictions... So who's ready to continue the work of Rainbow Rowell, maybe even in the better way? Challenge accepted?



~



Dla niektórych to jedyny powód do życia, dla wielu wygląda to tylko na jego brak w gratisie z zachowywaniem się jak psychol. Nieważne, której strony się trzymasz, nie zaprzeczysz, że fandomy stają się coraz popularniejsze. Ale nikt nie pisze o nich książek. I to chyba główny powód dlaczego Fangirl Rainbow Rowell zyskała sławę. Bo na pewno nie dlatego, że jest dobrą książką.

Poznajcie Cath. Cath ma osiemnaście lat i właśnie zaczyna college. Cath ma bliźniaczkę, Wren. Niestety, Cath okazuje się być tą bliźniaczką, która najwyraźniej pobierała za mało składników odżywczych w brzuchu matki, bo teraz, mając osiemnaście lat i idąc do college'u, wciąż ma mentalność dwunastolatki. I nieważne czy chodzi o chłopaka, który jej się podoba/nie podoba/omygyjakionjestsuper/nieniemożemybyćrazem, czy o jej współlokatorkę robiącą wszystko, by uczynić ją mniej "a", a bardziej "społeczną" - Cath dramatyzuje i zachowuje się jak dziecko. Wolałaby umrzeć z głodu niż - o zgrozo! - wyjść ze swojego pokoju do ludzi i - broń Boże! - poznać kogoś nowego. Nie musi się tym przejmować tak długo jak ma przy sobie laptopa i może dalej pisać swoje fanfiction o skomplikowanej relacji pomiędzy czarodziejem a wampirem. Brzmi jak typowa fangirl, prawda?

Cóż, nieprawda. Dawno żaden autor nie nakreślił tak irytującej bohaterki. Dużo nastolatków utożsamia się z Cath, ale to nie do końca prawdziwe. Mogą to robić tylko dlatego, że główna bohaterka posiada rzeczywiście kilka typowych dla fangirl cech charakteru. Jednak pod warstwą obsesji na punkcie ulubionych bohaterów książkowych, obładowywania całego pokoju gadżetami z nimi związanymi i chęci gadania o nich bez końca, pozostaje nieracjonalna dziewczyna wchodząca w dorosły świat z mentalnością dziecka i niesamowicie nudna. Oczywistym jest, że kiedy główny bohater książki nas zanudza, obniża się cała jej jakość. Powieść Rainbow Rowell jest tego doskonałym przykładem. Na szczęście autorka postanowiła oszczędzić nas chociaż tym, że nie musimy cały czas siedzieć w głowie przez te wszystkie kilkaset stron, a wprowadziła narrację trzecioosobową. Co nie zmienia faktu, że język wciąż pozostaje prosty i infantylny. Jedyny wyjątek pojawia się na końcu każdego rozdziału, gdzie autorka zdecydowała się zamieszczać fragmenty historii napisanych między innymi przez Cath (choć i to bywa czasem bez sensu, bo stanowią one bardziej dodatek, a w większości przypadków nie łączą ich żadne motywy z rozdziałami, żebyśmy mogli mówić o jakiejkolwiek intertekstualności). Te utrzymane zostały w fantastycznej konwencji, przez co jednocześnie język staje się bardziej wyszukany.

I tu przechodzimy do innego problemu: obiektu obsesji Cath. Dziewczyna zakochana jest w serii książek napisanych przez fikcyjną autorkę, Gemmę T. Leslie. Rowell postanowiła stworzyć nowy świat bazujący na naszym, by przedstawić środowisko fandomu po swojemu. I za to brawa, jednak kobieta nie musiała czerpać tak silnej inspiracji z tekstów znanych nam aż za dobrze. Idąc tą drogą, książki z serii Simon Snow fikcyjnej Gemmy przypominają tandetną kopię Harry'ego Pottera Rowling. Patrząc z tej strony, wydawać się może wręcz bezczelne, że Rowell zdecydowała się wrzucić kwestię o Harrym do swojej powieści. Oczywiście, mógł to być uśmiech w stronę fanów Pottera, jednak Rowell mogła chociaż zatrzeć tak rażące podobieństwa Simona Snowa do Harry'ego Pottera.

Mimo wszystko, książka nie jest całkowicie beznadziejna. Nie jest żadną nowością, że bohaterowie drugoplanowi okazują się być lepsi od bohatera głównego. Wren, Reagan - szczególnie Reagan! - czy Levi przyciągają czytelnika. I to nie tylko dlatego, że są oni bardziej otwarci - nie ma nic złego w byciu cichym - a przez ich poczucie humoru i historie ukryte za nimi. To wygląda trochę jakby autorka za bardzo skupiła się na stworzeniu postaci prawdziwej fangirl i przesadziła, a gdy zajęła się bohaterami będącymi jedynie tłem dla Cath (ale jakim świetnym tłem!), poszło jej to dużo lepiej. Może to jest kluczem do sukcesu: lekkie podejście do tworzenia swoich bohaterów, ale wciąż tak samo przemyślane. Po prostu bez żadnej presji.

Fangirl nie jest złą książką. Jednak nie jest też książką dobrą. Jest po prostu przeciętna, wręcz żałośnie przeciętna. Przeczytasz ją i zapomnisz o niej po kilku dniach. To była niezła próba przedstawienia fandomowej społeczności, ale niestety niewystarczająco dobra. Ale wydaje się, że Rowell zapoczątkowała dobry kierunek, w którym książki young adult mogą pójść dalej - życie fangirl, życie w fandomie, znaczenie pisania fanfiction... W takim razie kto jest gotów, by kontynuować dzieło Rainbow Rowell, może nawet i lepiej? Przyjmujecie wyzwanie?



Mark/Ocena: 5/10


Title/Tytuł: Fangirl | Author/Autor: Rainbow Rowell | Number of pages/Liczba stron: 445 | Publisher/Wydawca: St. Martin's Press