Witam Was z kolejną nowością! W blogosferze posty z polecanymi linkami swego czasu oblegały co drugi blog. Ja chciałbym rozegrać to odrobinę inaczej i od czasu do czasu będę podrzucał Wam nie tylko ciekawe linki, ale też magazyny, rozmaite teksty czy filmiki, które przykuły moją uwagę. Zapraszam na pierwsze wydanie #Przeglądu!




Sesja Thomasa Lohra w VOGUE DEUTSCH 07/15 - Haut Zart


Nie znałem tego fotografa wcześniej, ale przeglądając lipcowe wydanie niemieckiego VOGUE'a w poszukiwaniu fotograficznych inspiracji jego zdjęcia zachwyciły mnie i natchnęły. Bardzo subtelne, Thomas bardzo tradycyjnie zestawił piękno kobiecego ciała z naturą i wyszło urzekająco.



Wywiad z Xavierem Dolanem w Kinie 05/14


O tym, że uwielbiam Xaviera, już pisałem, więc jak tylko miałem okazję dorwać kolejny wywiad z nim przeprowadzony, musiałem walczyć! :D Ten numer Kina udało mi się zgarnąć zupełnie przypadkowo, ale było warto. Choć o tym kanadyjskim reżyserze wiem już dość sporo, udało mi się przeczytać trochę więcej na temat Toma, którego w tym czasie promował, o tolerancji w jego życiu oraz o jego świątecznym maratonie, kiedy to obejrzał ponad 20 filmów Hitchcocka!



O tym, że sztuka ma się dobrze nawet w dobie cyfrowej - artykuł In art we trust w K MAGu nr 76.


Bez owijania w bawełnę: K MAG jest dla mnie najlepszym polskim magazynem, w którym zawsze znajdę coś, co mnie zachwyci/zmotywuje do roboty/sprawi, że zechce mi się płakać, bo mnie na to nie stać. Potrafię te niecałe dwieście stron wziąć na raz, a potem ze zniecierpliwieniem czekać dwa miesiące na kolejne wydanie (obecnie to jedna z niewielu rzeczy, która umila mi powrót do ciężkiego życia we wrześniu). Znajdziecie tam zachwycające sesje, mądre, przemyślane teksty, a także miejsce do popisania się samemu w dziale "Wasze prace". Tym razem ujął mnie właśnie powyżej ukazany artykuł o tym, że, o dziwo, internet wcale nie zepchnął muzeów i galerii sztuki w zakurzony kąt, a wręcz pozytywnie wpłynął na poziom zainteresowania nimi. Ludzie pchają się na spotkanie ze sztuką w cztery oczy, a wirtualne wycieczki po galeriach tylko ich do tego później zachęcają.


Melanie Martinez - Cry Baby (Deluxe)


Melanie odkryłem jakieś dwa tygodnie temu i od razu podzieliłem się z Wami moim odkryciem na fanpage'u bloga. Stylistycznie porównywana do Mariny Diamandis rzeczywiście ma z nią coś wspólnego, jednak na pewno nie można jej nazwać kopią. Cry Baby to album koncepcyjny, gdzie wszystkie piosenki łączą się ze sobą, tworząc spójną historię (widać już na pierwszy rzut oka chociażby po tytułach), utrzymaną w stylistyce małej beksy. Bardzo ciekawy, niszowy pop i bardzo przyjemny głosik, warto posłuchać.

A jeśli jeszcze nie korzystacie ze Spotify, proszę w tej chwili naprawić swój błąd! Ja już chyba na dobre przesiadłem się z kupowania cyfrowych albumów na rzecz abonamentu, który opłacam, kiedy chcę. A jak nie chcę, to słucham na komputerze za darmo. Warto, warto, warto!



O tym, jak czytanie przestało sprawiać mi radość. - Caroline Ratliff na BOOKS-SILENCE


O problemie, który dotyka niemal każdego czytelnika, a już na pewno bloggera książkowego. I jak tu nie utożsamiać się z Caroline, gdy wszystko napisane jest tak pięknie i szczerze?



Little Body Big Heart Photography na Facebooku


Pamiętacie jeszcze panią sprzed dwóch akapitów? No, mam nadzieję, że nie jest z Wami jeszcze tak źle. Otóż zanim Melanie zaczęła karierę w przemyśle muzycznym, namiętnie zajmowała się fotografią. Fanpage powyżej, choć już nieaktualizowany, jest wspaniałą kolekcją zrobionych przez nią zdjęć, które oczarowały mnie po kilku chwilach od obejrzenia. Mam nadzieję, że dziewczyna nie porzuciła fotografii całkowicie (a po spojrzeniu na jej teledyski i sam pomysł koncepcyjnego albumu odnoszę wrażenie, że coś jej z tego zostało), bo szło jej naprawdę dobrze. Tu macie jeszcze jej bloga na Tumblrze.



Za kulisami Paper Towns - ScreenSlam na YouTube


Jeśli jesteście ciekawi, jak w wersji surowej wyglądało to, co możecie zobaczyć na ekranie (ale też o czym możecie przeczytać, tak zupełnie przy okazji #autopromocja), proszę bardzo. ScreenSlam to bardzo ciekawy kanał pełen wywiadów i backstage'ów popularnych produkcji filmowych.



I tyle na dziś. Mam nadzieję, że podoba Wam się nowy cykl. Jeśli tak, to szykujcie się na więcej! A jeśli nie... to pa.

W razie jakichkolwiek pytań (albo hejtów, bo ten nowy #Przegląd co go wymyśliłeś jest beznadziejny i weź się gościu ogarnij, życie jakieś sobie znajdź) pamiętajcie, że jestem też na Asku. (W)bij(aj)cie śmiało!