Hej, hej! Co u Was słychać? Mam nadzieję, że jesień ma na Was dobry wpływ, a pogoda za oknem nie zniechęca do działania. U mnie ostatnio z tym różnie, wszystko zależy od dnia. Mój zapał do pracy jest wypadkową zimnych poranków i powrotów do ciepłego domu po ciężkim dniu, ilość mojej energii wynika wtedy z tego, z jakim natężeniem oba te czynniki ze sobą kontrastują. Ale to nieważne, bo z mojego pisania wychodzi pseudopoetycka paplanina. Kolejny miesiąc się zaczął, czas zrobić podsumowanie minionego!



Czytałem:


Granica, Cudzoziemka,


W dalszym ciągu lekturowo. Ale bardzo pozytywnie! W tym roku jeszcze żadna z lektur szkolnych mnie nie zawiodła i mam nadzieję, że tak już zostanie. Co prawda cierpią na tym książki do recenzji i te zakupione ostatnio na Targach Książki w Krakowie (trochę się tego wszystkiego uzbierało...), ale czekam tylko na wolną chwilę - bo o nią też ostatnio ciężko - żeby skupić swoją uwagę i na nich.

Oglądałem:


Filmy:

Big Love, Marsjanin, Łowca Czarownic, Demon, Szubienica, Taśmy Watykanu,


Z filmami było lepiej niż we wrześniu! O Big Love mogliście już tutaj przeczytać, a Marsjanina polecam i bez recenzji. Oczywiście tradycją jest już, że Halloween świętuję na sali Multikina uczestnicząc w Nocy Grozy i Horrorów. Już w tamtym roku obyło się bez wielkiego szału w repertuarze, i niestety w tym roku również zachwytów było mało, szczególnie przy mdłym Łowcy Czarownic. Na tym tle wyróżniał się Demon, który zachwycił mnie swoją symboliką i tajemniczością. Naprawdę dobry polski film grozy (nawet jeśli to określenie wydaje się tu naciągane - w każdym razie thrillerem jest na pewno)! Również Szubienicę oglądało się z dreszczykiem ekscytacji. Przywiodła mi na myśl Blair Witch Project i Paranormal Activity. Warto obejrzeć, wbrew niezbyt przychylnym ocenom w internecie.


Seriale:

How To Get Away With Murder s02, iZombie s02, Scream Queens s01, The Vampire Diaries s07, Shameless s01,


A jak może być u mnie z serialami? Nawet nie trzeba pytać ;) Sam się sobie dziwię, jak to możliwe, że w natłoku obowiązków zbierających się ze wszystkich stron ja wciąż potrafię spędzić solidną liczbę godzin w tygodniu na oglądaniu nowych odcinków moich serialowych ulubieńców. Tutaj muszę też podkreślić, za co kocham październik: w tym miesiącu zazwyczaj powraca najwięcej moich ulubionych seriali. Więcej zachęty do rzucenia wszystkiego i włączeniu nowego odcinka mi nie potrzeba :D I tutaj nie mam się czego uczepić: AHS Hotel, choć początkowo wydawał się niedorzeczny, to po kilku odcinkach rozkręca się, a Lady Gaga świetnie spisuje się jako aktorka. How To Get Away With Murder w drugim sezonie nie utraciło niczego, za co pokochałem je w pierwszym sezonie. Szansę dałem też Shameless i coś czuję, że spędzimy razem dużo czasu ;)

Słuchałem:


Single:

Adele - Hello, Ada Szulc - Big Love, Anna Naklab ft. Alle Farben, Younotus - Supergirl, Hurts - Rolling Stone, IAMX - Happiness, Justin Bieber - What Do You Mean, Lady Gaga - Til It Happens To You, Little Mix - Black Magic, M83 - Wait, Mary Komasa - Come, Miley Cyrus - Hands Of Love, Ruth B - Lost Boy, Scanners - Salvation, XYLØ - L.A. Love Song,


Albumy:

Beatrice Eli - Die Another Day, Birdy - Fire Within (Deluxe), Louane - Chambre 12, Natalia Nykiel - Lupus Electro (Deluxe Edition), Halsey - BADLANDS (Deluxe),


Jak widać, w tym miesiącu przeważał single. Bardzo dobre przyjemne kawałki, polecam (nawet Justin, który był mi zawsze obojętny, tutaj porządnie wpadł w ucho: nowy album zapowiada się obiecująco). Wśród albumów przeważają moje muzyczne powroty, a niektóre wałkuję już od kilku miesięcy. Szczególnie miło kojarzy mi się ostatnio Lupus Electro, a poniżej możecie przeczytać dlaczego.

Byłem:


Koncert Natalii Nykiel z Lupus Electro Live Tour w Klubie Kwadrat w Krakowie


Jeśli podoba Wam się płyta Natalii, to koniecznie musicie usłyszeć ją na żywo! Kiedy na necie zobaczyłem, że zapowiada występ w Krakowie, długo nie wahałem się nad decyzją, czy się na niego wybiorę. Natalia na żywo brzmi tak dobrze jak na płycie (co jest dość niecodzienne, skoro mowa o muzyce elektronicznej), wygląda świetnie i jest ogromnie sympatyczną osobą! Mam nadzieję, że wiosną zobaczymy się ponownie, a póki co z jeszcze większą przyjemnością słucham Lupus Electro :)

Poniżej możecie zobaczyć drobną cząstkę z tego, co doświadczyłem na żywo. Byłem pozytywnie zaskoczony, że prawie nikt nie stał z telefonem nagrywając cały koncert, tak i ja nagrałem tylko króciutkie video na Snapchata :)

video



Październik był dla mnie baaardzo miłym miesiącem, mimo że dość zabieganym. A jak u Was? Czekam na Wasze wrażenia, a tymczasem zabieram się za kolejne obowiązki, które wołają mnie już od kilku godzin. Widzimy się niedługo, trzymajcie się!