W tym roku chcę wejść w świąteczny klimat również na blogu! Dlatego do 24 grudnia, przynajmniej raz w tygodniu (jednak nie ukrywam, że chcę częściej) pojawiał się będzie post związany ze Świętami. Prawdopodobnie znacie te cykle w blogosferze: określa się je jako BLOGMAS/VLOGMAS, zależnie od formy, w jakiej są podawane. Mimo że u mnie forma postów jest oczywista, już teraz mam dla Was zaplanowanych kilka niespodzianek, przez co liczę, że seria nie będzie zlewać się z tymi na wszystkich innych blogach. Jeśli Wy również planujecie obchodzić w taki sposób święta na blogu, koniecznie podrzućcie mi swoje linki w komentarzach pod tym postem - bardzo chętnie zajrzę :)

Dzisiaj zaczniemy od tematyki, która w ogóle zapoczątkowała istnienie REVIEW. Wiem, wiem, recenzji ostatnio tu ni ma ni trochu, ale dopóki wśród moich czytelniczych typów dominują klasyki i lektury szkolne, to nie chcę pisać o nich tutaj, i to nie dlatego że mi się nie podobają, wręcz przeciwnie: niektórymi jestem zachwycony tak, że nie czuję się godzien o nich pisać. Nie wykluczam jednak jakiegoś pościka, w którym zbiorę moje ulubione :) Ale nie o tym teraz, bo za bardzo odlatuję: przedstawiam Wam najlepsze książki do czytania w okresie świątecznym. I chociaż nie jest to żadna reguła, idźcie sobie czytać science-fiction, jeśli tylko macie na to ochotę, ale nie ukrywam, że aura świąt bardzo wpływa na to, co wybieram do czytania. Zresztą bądźmy szczerzy: kiedy najlepiej czyta się książki o tematyce świątecznej, jak nie w... okresie świątecznym? Dlatego podrzucam Wam tytuły, które szczególnie zwróciły na siebie moją uwagę, a których nie miałem jeszcze okazji jeszcze przeczytać i bardzo chcę (jeśli mieliście z którymiś kontakt, dajcie znać pod postem, bo przynajmniej będę wiedział, za co się zabrać w pierwszej kolejności :)). Jestem świadom góry książek czekających na mojej półce na przeczytanie, ale muszę chociaż jeden z poniższych tytułów w tym roku "odhaczyć", zwłaszcza że do niektórych zbierałem się już w zeszłym roku i coś nie wyszło. Co więc tu mamy?



Zimowa opowieść - Mark Helprin 

O książce dowiedziałem się dopiero przy premierze ekranizacji (z którą również nie miałem jeszcze styczności), ale jestem bardzo ciekaw tej powieści. Obawiam się tylko, czy jej objętość nie przerośnie mnie w tym miesiącu...


Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań - Kelly Link, Holly Black, Gayle Forman i inni 

Lekki zbiór przyjemnych opowiada, również od Wydawnictwa Otwartego, to coś czego chyba w tym momencie potrzebuję. Tylko patrzę na okładkę i opis, a już mam ochotę zaszyć się z tą książką w ciepłym kącie!


Boże Narodzenie w Bullerbyn - Astrid Lindgren, Ilon Wikland 

Dzieci z Bullerbyn i Pippi Pończoszanka to jedne z moich ulubionych książek z dzieciństwa, do Lindgren wciąż pozostał u mnie sentyment. Przyznam się, że jeszcze do kilku godzin nie miałem pojęcia o istnieniu tego tytułu, a natknąłem się na niego po prostu zbierając książki do tego zestawienia, ale nie muszę się tu nawet zgłębiać w opis: Bullerbyn zwiedzę z chęcią w każdej formie :)


Opowieść Wigilijna - Charles Dickens 

Absolutny klasyk, z którym do tej pory nie miałem styczności #shame. To czas poznać tę historię "u źródła", a nie poprzez liczne ekranizacje czy rozmowy z ludźmi.


Opowiadania bożonarodzeniowe - Hans Christian Andersen, Jacob Grimm, Wilhelm Grimm i inni

Podobnie jak z Boże Narodzenie w Bullerbyn - nie miałem pojęcia o istnieniu tego zbioru! Ale wystarczyło mi spojrzeć na nazwiska autorów opowiadań i długo zastanawiać się nie muszę: jak można przejść obojętnie obok Tołstoja, Bułhakowa czy Andersena?


W śnieżną noc - Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green

Dziecko, które upatrzyłem sobie już rok temu, ale jakoś święta przeminęły i o książce zapomniałem. Szczególnie ciekaw jestem Greena w świątecznej odsłonie.



I tak prezentują się moje typy. Macie swoje własne? Czytaliście coś z powyższej listy? Jeśli tak, to szybko mi napiszcie, bo naprawdę mam nie lada dylemat, za czym rozglądać się w pierwszej kolejności :)

Do zobaczenia!


Do Bożego Narodzenia pozostały... 22 dni!