Cześć! Niektórzy z Was pewnie już zaczynają przerwę świąteczną. Oprócz typowego dla tego czasu szału związanego z przygotowaniami, na pewno znajdziecie trochę czasu na relaks. O książkowych propozycjach na ten okres już wspominałem, teraz czas na filmy. Niektórych z tytułów jeszcze nie oglądałem, ale brzmią obiecująco :) Większość z nich będziecie mogli obejrzeć w najbliższym czasie w telewizji, szczegółów szukajcie w programie TV. Odpuszczę Wam Kevina, dobrze? ;)


Śnięty Mikołaj

Minęło mnóstwo czasu odkąd oglądałem ten film, ale do tej pory przypomina mi o dzieciństwie. Przyjemne kino familijne, koniecznie muszę go sobie odświeżyć.



Beethoven - Świąteczna przygoda

Czy tylko ja uwielbiam tego bernardyna? Wciąż jest to jeden z moich ulubionych filmów, przede wszystkim część pierwsza. O wersji świątecznej nie słyszałem wcześniej, ale jestem bardzo dobrej myśli.


To właśnie miłość

Klasyk wśród komedii romantycznych, a w kategorii świątecznej chyba cały czas utrzymuje pierwsze miejsce.


Listy do M.

Można powiedzieć, że to nasz polski odpowiednik powyższego tytułu. Nie wiem, jak spisano się w części drugiej, bo wciąż jest przede mną, ale jedynkę mogę gorąco polecić każdemu, kto jeszcze się wstrzymuje przed seansem. Chyba nie przesadzę ze stwierdzeniem, że to najlepsza polska komedia ostatnich lat? Nie wydaje mi się, żeby coś mnie ominęło.


Holiday

Kolejny sweet tytuł. Bardzo przyjemna historia ze świetnie spisującą się obsadą. Spójrzcie tylko na te nazwiska!


Złoty kompas

Już nie tak świątecznie, ale bardzo, bardzo zimowo. Od kilku lat puszczany w telewizji w czasie świąt, a ja wciąż Kompasu nie obejrzałem. Średnio oceniany, a niektórzy twierdzą, że po prostu niedoceniany. Cóż, może w końcu i ja będę mógł coś o nim powiedzieć.



    

Epoka lodowcowa: Mamucia gwiazdka; Madagwiazdka; Pada Shrek; Pingwiny z Madagaskaru: Misja świąteczna

Uwielbiam te animacje! Uważam za świetny pomysł zaprezentowanie jednych najfajniejszych bohaterów animacji w świątecznej odsłonie. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich obejrzeć, polecam gorąco - każda z nich jest świetna!


  

Ekspres polarny; Piękna i Bestia: Zaczarowane Święta; Mickey: Bajkowe Święta

Pozostając w kreskówkowych klimatach :D Nie wiem jak Was, ale mnie ostatnio dopadła silna potrzeba obejrzenia wszystkich kreskówek z dzieciństwa. Odczuwam jakąś dziwną tęsknotę za beztroską. Myślę, że obecnie mamy najlepszy czas na mały powrót do dziecięcych lat. A jeśli wstydzicie się tego sami, zawsze możecie włączyć którąś z animacji pod pretekstem wspólnego spędzania czasu z młodszym rodzeństwem, jeśli jesteście w takiej sytuacji :D


Taki są moje plany na tegoroczne święta i mam nadzieję, że nie skończy się tylko na życzeniach. Oglądaliście któryś z tych filmów? A może polecicie mi coś od siebie?

Do zobaczenia w kolejnym wydaniu BLOGMAS!


Do Bożego Narodzenia pozostało... 7 dni!