Jest już po drugiej w nocy, a ja piszę ostatni post z serii BLOGMAS, bo jestem pewien, że od rana nie będę miał czasu na cokolwiek. Mam nadzieję, że Wy w miarę ogarnęliście już wszystko, co ogarnąć musieliście przed Świętami. Ja już prawie wychodzę na prostą, ale wciąż kilka rzeczy zostało... jak na przykład posprzątanie pokoju po bodajże miesiącu (Perfekcyjny Mateusz Domu) :') No nic, ważne, że choinka już ubrana, a prezenty zapakowane (nigdy nie zobaczycie tych pakunków, największa patola w mojej prezentowej karierze)! A w ostatniej odsłonie BLOGMAS chciałem odpowiedzieć na pytania z ciekawego świątecznego TAGu, na który trafiłem w sieci. A może Wy macie do mnie jakieś pytania w tym temacie? Piszcie śmiało :D


Ulubiony świąteczny film

Będę w tej kwestii bardzo basic, ale czy można odpowiedzieć inaczej niż Kevin sam w domu? Ja nie mogę i choć nie oglądałem go od jakichś 2-3 lat (!), to czuję potrzebę powrotu na stare śmieci.  

Ulubiony świąteczny kolor

Zawsze było to połączenie białego i czerwonego, wątpię żeby to się szybko zmieniło.

Ubierasz się odświętnie czy spędzasz Święta w piżamie?

Maniurstwo wskazane! Daruję Wam fotki moich ałtfitów, ale po prostu nie wyobrażam sobie siedzenia przez te dni w piżamie (od tego są weekendy).

Jeśli w tym roku mógłbyś dać prezent tylko jednej osobie, to kto by to był?

Byłaby to Mama, bo dla mnie jest już normą szukanie dla niej prezentów w grudniu (farciara oprócz świąt w grudniu obchodzi jeszcze urodziny i imieniny, więc celebracja pełną gębą :D) i czułbym się po prostu dziwnie, gdyby było inaczej.

Otwierasz prezenty w Wigilię czy świąteczny poranek?

Prezenty zawsze kładziemy pod choinką w Wigilię i otwieramy je tuż po kolacji, to już tradycja ;)

Czy kiedykolwiek zbudowałeś dom z piernika?

Nie, ale chciałbym bardzo! Cel na następne Święta? :)

Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej?

Zawsze nadrabiam czytelnicze, filmowe i serialowe zaległości, które zbierają się przy obowiązkach szkolnych. Natomiast w tym roku jest trochę inaczej: cieszę się, bo w czasie tej przerwy będę miał więcej czasu, żeby się  u c z y ć  [*] Tak, może to zabrzmi dziwnie, ale paradoksalnie szkoła często pozbawia mnie czasu na naukę. Mam tu na myśli przede wszystkim wos, który zdaję na maturze, a nie mam go w szkole na rozszerzeniu. Dlatego przez najbliższe 1,5 tygodnia nadrabiam również wosowe zaległości, a do tego sięgam po lektury, których nie miałem czasu przeczytać do szkoły w zeszłym roku. Klasa maturalna zmienia człowieka.

Jakieś świąteczne życzenia?

Mógłby spaść śnieg, no nie? Chociaż dwa płatki na krzyż, ale żeby był ten akcent, bo obecnie połowa świątecznej magii się chowa.

Ulubiony bożonarodzeniowy zapach?

Zapach pierniczków: aż żałuję, że w tym roku ich nie robiłem, na szczęście zostałem z tym odrobinę wyręczony :*

Ulubione świąteczne jedzenie

Słony karp, a przede wszystkim uszka w grzybowym sosie z przepisu mojej babci - gwarantuję, że nigdzie tak dobrych nie dostaniecie! Cały rok czekam na to danie, a potem przez kilka dni nie można mnie od niego odgonić.


Kończymy BLOGMAS. Świetnie się bawiłem podczas tworzenia tych postów i liczę, że w przyszłym roku ta idea również dojdzie do skutku .

Gdy ten post zostanie opublikowany, ja prawdopodobnie będę tańczył z mopem po pokoju (no kiedyś musisz, Mateusz), ale już teraz chcę Wam wszystkim cieplutko życzyć cudownych Świąt spędzonych ze wspaniałymi ludźmi, bez żadnych krępujących pytań przy stole o plany na przyszłość czy "kogo tam masz na oku" (czyli w domyśle "zrób coś w końcu ze sobą!"), z talerzami pełnymi pysznego żarełka i pięknymi paczkami pod choinką (nawet jeśli wnętrze okaże się nietrafione, to niech chociaż opakowanie będzie dopieszczone!), a już na pewno piękniejszymi od tych, które popełniłem ja. 

Myślę, że przed Sylwestrem się tu jeszcze odezwę, więc noworoczne życzenia na razie odpuszczę, choć pamiętajcie, że życzę Wam jak najlepiej ;)


WESOŁYCH ŚWIĄT!